środa, 3 grudnia 2014

Jesień, szaro, buro, włosy z głowy lecą jak liście z drzew....

Witam Was serdecznie !

       Obiecywałam, że napiszę dużo wcześniej, niestety brak czasu mi na to nie pozwolił.

Dziś piszę o nadmiernym wypadaniu moich włosów, pewnie większość z Was również ten sam problem jesienią. 

       Kiedyś gdy włosy mi wypadały stosowałam wcierkę z kozieradki, pomagało, byłam bardzo zadowolona, niestety trwało to długo, nim zobaczyłam efekt, nowe włoski zaczęły odrastać, były mocniejsze i gęstsze.

  Jedynie zapach naparu z kozieradki był dla mnie przeszkodą, nie uśmiechało mi się "pachnieć" jak "rosół" lub "pieczony kurczak ". Gdy nigdzie nie wychodziłam z domu, rano nakładałam kozieradkę na włosy, okrężnymi ruchami masując, natomiast gdy wychodziłam, stosowałam ją tuż przed myciem głowy, co pewnie nie za wiele dawało.
   Dziś również sięgnęłam po słynną kozieradkę i znów zaczynam z nią kurację.

Mixtura, którą wcieram w skórę głowy:
* Łyżeczkę nasionek kozieradki, zalewam wrzątkiem, czekam do ostygnięcia i wcieram w skórę głowy.
Kozieradkę, również wlewam do butelki z atomizerem i psikam we włosy jak mgiełkę (można przechowywać w lodówce, by mieć na jakiś tydzień użytku).

Kozieradka
   Kozieradka występuje najliczniej w Azji i Europie Wschodniej. Nasiona kozieradki wykorzystuje się również w kuchni, np. do wielu rodzajów mięs,ja jednak sięgnęłam po nią z innego jak widać powodu.
   Nasiona Kozieradki można kupić w sklepie zielarskim, sklepie internetowym, sklepach ze zdrową żywnością.
Koszt: ok. 2 zł

Co sądzicie na temat kozieradki jako wcierki do włosów? 

Ja polecam !

Pozdrawiam :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz