czwartek, 4 grudnia 2014

Maskara, która nigdy mnie nie zawodzi....

Hej !

Dziś krótki post o tuszu do rzęs marki Maybelline New York the Colossal Volum Express.

Właśnie ten tusz kupuję od bardzo dawna, odkąd tylko się pojawił na rynku "powiedzmy" :-).
W między czasie kupuję zawsze inne tusze, by wypróbować ich efekt. Zdarza się, że czasem w promocji są ciekawe tusze znanych lepszych marek, ale tak naprawdę nie mam co przepłacać gdyż mi jak najbardziej pasuje właśnie Maybelline Colossal Volum Express....

Dziś byłam w Rosmanie właśnie po tusz, czekała na mnie miła niespodzianka, tusz Maybelline Colossal Volum Express był w zestawie z eyelinerem Maybelline New York the Colossal Kajal w super cenie promocyjnej 22 zł za cały zestaw :-) produkt odrazu wylądował w moim koszyku.

Efekt pogrubienia/rozdzielenia rzęs:

- bez tuszu





-pomalowane tuszem

Tusz Maybelline New York the Colossal Volum Express



Eyelinerem jeszcze nie malowałam oczu :-) będzie o tym w następnym poście....

Opis producenta :
- kolosalne pogrubienie za jednym pociągnięciem szczoteczki
-intensywna czerń
-formuła z zawartością ultra-czarnych pigmentów
-precyzyjne rozdzielenie rzęs
-kolosalne pogrubienie

Szczoteczka jest stosunkowo duża,  nabiera właściwą porcję tuszu, nie skleja rzęs.

Jakie jest Wasze zdanie na temat tej mascary ?

Ja polecam !

Pozdrawiam




środa, 3 grudnia 2014

Jesień, szaro, buro, włosy z głowy lecą jak liście z drzew....

Witam Was serdecznie !

       Obiecywałam, że napiszę dużo wcześniej, niestety brak czasu mi na to nie pozwolił.

Dziś piszę o nadmiernym wypadaniu moich włosów, pewnie większość z Was również ten sam problem jesienią. 

       Kiedyś gdy włosy mi wypadały stosowałam wcierkę z kozieradki, pomagało, byłam bardzo zadowolona, niestety trwało to długo, nim zobaczyłam efekt, nowe włoski zaczęły odrastać, były mocniejsze i gęstsze.

  Jedynie zapach naparu z kozieradki był dla mnie przeszkodą, nie uśmiechało mi się "pachnieć" jak "rosół" lub "pieczony kurczak ". Gdy nigdzie nie wychodziłam z domu, rano nakładałam kozieradkę na włosy, okrężnymi ruchami masując, natomiast gdy wychodziłam, stosowałam ją tuż przed myciem głowy, co pewnie nie za wiele dawało.
   Dziś również sięgnęłam po słynną kozieradkę i znów zaczynam z nią kurację.

Mixtura, którą wcieram w skórę głowy:
* Łyżeczkę nasionek kozieradki, zalewam wrzątkiem, czekam do ostygnięcia i wcieram w skórę głowy.
Kozieradkę, również wlewam do butelki z atomizerem i psikam we włosy jak mgiełkę (można przechowywać w lodówce, by mieć na jakiś tydzień użytku).

Kozieradka
   Kozieradka występuje najliczniej w Azji i Europie Wschodniej. Nasiona kozieradki wykorzystuje się również w kuchni, np. do wielu rodzajów mięs,ja jednak sięgnęłam po nią z innego jak widać powodu.
   Nasiona Kozieradki można kupić w sklepie zielarskim, sklepie internetowym, sklepach ze zdrową żywnością.
Koszt: ok. 2 zł

Co sądzicie na temat kozieradki jako wcierki do włosów? 

Ja polecam !

Pozdrawiam :-)